Kierowca patrzy w aplikację Ubera i widzi jedną kwotę, a na saldzie w CRM ma inną. Dla właściciela floty to nie jest błąd w tabelce, tylko rozmowa, w której trzeba udowodnić, że nikt nikogo nie okrada. Kontroler rozbieżności pilnuje, żeby obie liczby były tą samą liczbą.

Aplikacja kierowcy i oficjalny raport agregatora to dwa różne źródła opisujące ten sam dzień pracy. Kierowca widzi swoje przejazdy na bieżąco, flota rozlicza się na podstawie raportów, a między jednym a drugim jest cały szereg operacji, które Uber i Bolt korygują dopiero po fakcie: rozliczenia kursów płaconych gotówką, doliczone i cofnięte bonusy, korekty.
Efekt jest zawsze taki sam. Kierowca przychodzi z telefonem w ręku i pyta, gdzie się podziała różnica. Menedżer nie ma czym odpowiedzieć, bo w jego systemie kwota po prostu jeszcze nie doszła. Im dłużej to trwa, tym mocniej w załodze utrwala się przekonanie, że flota coś na tym zarabia. To jest problem biznesowy, nie techniczny.
Dochodzi do tego kwestia czysto techniczna: po stronie Ubera funkcjonują różne wersje API, przez co stan kasy w systemie floty potrafi aktualizować się z opóźnieniem. Skala takiej różnicy sięga około 200 złotych. Wystarczająco dużo, żeby zepsuć relację, i wystarczająco mało, żeby nikt nie chciał tego tropić ręcznie.
Moduł robi jedną rzecz: doprowadza dane agregatorów i salda w CRM do wspólnego stanu, i to na tyle szybko, żeby nie było o co się kłócić.

Kierowca, który raz nabrał przekonania, że flota zaniża jego zarobki, nie zmieni zdania po jednej rozmowie. Odejdzie do konkurencji i po drodze powie o tym kilku kolegom. Koszt takiej opinii jest znacznie wyższy niż jakakolwiek pojedyncza różnica na saldzie.
Kontroler rozbieżności zdejmuje z menedżera obowiązek udowadniania własnej uczciwości. Zamiast dyskusji w stylu „u mnie w aplikacji jest inaczej” zostaje jedna wspólna wersja danych, którą obie strony widzą w tym samym czasie. Rozmowa z kierowcą przestaje być konfrontacją, a staje się sprawdzeniem pozycji na liście.
To również mniej pracy w dziale wsparcia. Każde zgłoszenie „nie zgadza się kwota” zajmuje dziś menedżera, który ręcznie porównuje raport agregatora z systemem. Gdy dane uzgadniają się automatycznie co godzinę, ten rodzaj zgłoszeń przestaje spływać.
Kontroler rozbieżności pracuje na danych, które udostępniają Uber i Bolt. Moduł nie zmienia zasad rozliczeń agregatora ani nie koryguje jego raportów — jego zadaniem jest pokazać stan faktyczny w CRM tak szybko, jak agregator go udostępni, oraz utrzymać ciągłość rozliczeń, gdy kanał danych zawodzi.
Synchronizacja odbywa się w cyklu godzinowym. Dzięki temu saldo kierowcy w CRM nie czeka na tygodniowe zamknięcie rozliczeń, tylko nadąża za tym, co dzieje się po stronie agregatora.
Z opóźnień w aktualizacji kasy wynikających z różnych wersji API po stronie Ubera. Moduł niweluje właśnie te opóźnienia, żeby kwota w systemie floty nie odstawała od tego, co kierowca widzi w swojej aplikacji.
Tak. Synchronizacja obejmuje rozliczenia kursów płaconych gotówką oraz bonusy, które agregatory korygują po fakcie — dopisują je lub cofają już po zakończeniu przejazdu.
System automatycznie przełącza się na zapasowy parsing, czyli alternatywną metodę zbierania danych. Rozliczenia z kierowcami są prowadzone dalej, bez przerwy w naliczeniach.
Kierowca ma w aplikacji podgląd salda, historii przejazdów, transakcji i naliczonych bonusów — na podstawie tego samego zsynchronizowanego zestawu danych, na którym pracuje menedżer w CRM.
30 minut online, bez zobowiązań. Pokażemy, jak to działa we flotach Twojej wielkości.
Umów demo