Cotygodniowe raporty z platform dostawczych to setki wierszy, które ktoś w firmie musi przypisać do konkretnych kurierów. Moduł importu robi to sam: rozpoznaje wykonawców po numerze telefonu lub e-mailu, na czerwono pokazuje pozycje wymagające decyzji i księguje całą listę jednym kliknięciem.

Firma kurierska rzadko pracuje z jedną platformą. Raporty przychodzą osobno z Uber Eats, Bolt Food, Wolt, Glovo i Żabki, każdy w swoim formacie XLS lub XLSX, każdy z własnym sposobem identyfikowania wykonawcy. Zanim pieniądze trafią na salda, ktoś musi połączyć wiersz z raportu z konkretną osobą w bazie, sprawdzić kwotę i przeklikać księgowanie.
Przy kilkudziesięciu kurierach jest to nużące. Przy kilkuset — jest to źródło błędów, które wracają jako reklamacje: komuś nie doliczono tygodnia, komuś zaksięgowano ten sam raport dwa razy, ktoś już nie pracuje, a mimo to dostał przelew. Każda taka pomyłka kosztuje nie tylko pieniądze, ale też zaufanie kurierów do floty.
Moduł automatycznego przetwarzania raportów zdejmuje z księgowości całą tę rutynę. Zadanie człowieka sprowadza się do wgrania pliku, spojrzenia na to, co system podświetlił, i zatwierdzenia księgowania.
Cztery mechanizmy, które zamieniają plik z platformy w gotowe transakcje na saldach kurierów.

Podwójne wgranie tego samego raportu to jeden z najkosztowniejszych błędów w rozliczaniu kurierów — pieniądze wychodzą z firmy dwa razy, a wykrywa się to zwykle dopiero przy zamykaniu miesiąca. Dlatego blokada powtórnego importu nie jest tu opcją do włączenia, tylko stałym zachowaniem systemu: ten sam raport nie zostanie przetworzony drugi raz, niezależnie od tego, kto i kiedy próbuje go wgrać.
Księgowość przestaje spędzać dzień w tygodniu na przepisywaniu i porównywaniu arkuszy. Zamiast rozliczać każdego kuriera osobno, pracuje z listą wyjątków — a to zwykle kilka pozycji zamiast kilkuset. Uwaga człowieka trafia tam, gdzie faktycznie jest potrzebna: do wierszy, których system nie potrafił jednoznacznie dopasować.
Właściciel zyskuje przewidywalność. Zarobki są księgowane w tym samym rytmie co raporty platform, salda kurierów są aktualne, a każda operacja ma widoczny status. Kiedy kurier pyta, dlaczego jego wypłata wygląda tak, a nie inaczej, odpowiedź da się pokazać na ekranie, zamiast szukać jej w skrzynce mailowej.
Zaksięgowane środki są od razu gotowe do dalszego obiegu: kurier może zlecić wypłatę na własną kartę lub rachunek IBAN, a dane z rozliczeń zasilają dokumentację kadrowo-księgową floty.
Standardowe raporty Uber Eats, Bolt Food, Wolt, Glovo i Żabki w formacie XLS lub XLSX. Plik wgrywa się w takiej postaci, w jakiej wystawia go platforma — bez wcześniejszego czyszczenia i przepisywania danych.
Po numerze telefonu lub adresie e-mail. Na tej podstawie łączy wiersz raportu z konkretnym wykonawcą w bazie, porównuje kwoty i przygotowuje transakcję do zaksięgowania na jego saldzie.
Taki wiersz zostaje podświetlony na czerwono. Nieodnalezieni i zwolnieni kurierzy są od razu widoczni na liście, dzięki czemu menedżer podejmuje decyzję świadomie, zamiast wykrywać problem po wykonaniu przelewu.
Nie. Platforma blokuje ponowne wgranie tego samego raportu, więc podwójne naliczenie zarobków za ten sam okres jest wykluczone na poziomie systemu.
To jedna operacja. Po wizualnej weryfikacji listy menedżer uruchamia masowe księgowanie, a zarobki rozchodzą się po saldach wykonawców od razu, z aktualizacją statusów zaksięgowano i niezaksięgowane.
30 minut online, bez zobowiązań. Pokażemy, jak to działa we flotach Twojej wielkości.
Umów demo